17Feb 2018

Inwestycja w nieruchomości metodą na wolność finansową?

Każdy, kto chociaż raz w życiu spotkał się z terminem „wolność finansowa” wie, że najprostszym (i chętnie podawanym przez wszelakie media) sposobem, by ją zyskać jest zostanie właścicielem „zaledwie” kilku, dobrze usytuowanych nieruchomości, które można wynajmować, a z uzyskiwanych w ten sposób środków – żyć (tzw. nieruchomości inwestycyjne). Wydaje się całkiem proste?

Ilość czy jakość? Niestety, na zakup kilku nieruchomości inwestycyjnych (i to w przyzwoitej lokalizacji), przeciętnego rodaka zazwyczaj raczej nie stać. Z kolei nawet stały, miesięczny dochód tylko z jednego mieszkania, domu czy apartamentu, chociaż może stanowić naprawdę nieoceniony zastrzyk gotówki, to na zupełne zrezygnowanie z pracy zarobkowej wcale pozwolić nie musi. Oczywiście, w tym przypadku kluczowe są dwie kwestie – rodzaj wynajmowanej nieruchomości i związana z tym wysokość uzyskiwanych dochodów (np. na wyższe środki może liczyć ktoś, kto wynajmuje dom w Warszawie, niż właściciel kawalerki w Łodzi). Nie bez znaczenia są także stałe, miesięczne zobowiązania przyszłego rentiera. Im są niższe, tym większe prawdopodobieństwo, że środki płynące z wynajmu jednej „dobrej” nieruchomości mogą wystarczyć na całkiem godziwe życie.

Błogie lenistwo? Każdy, kto myśli, że po zakupie i udanym najmie kilku nieruchomości będzie mógł wreszcie oddać się błogiemu lenistwu, zapewne trochę humor popsuje fakt, że zajmowanie się (nawet swoimi własnymi) nieruchomościami wymaga mnóstwo roboty. Jeśli więc wynajmujący nie zdecyduje się na obsługę wyspecjalizowanej w tego typu usługach firmy, może się okazać, że doglądanie i opiekowanie się wynajmowanymi lokalami stało się jego... pracą.

This post's comments feed

They posted on the same topic

Trackback URL : http://www.willakorona.pl/index.php?trackback/8